Ku pamięci Keshi ;((11.11.13)
Na włosach miał czarne doczepione kocie uszy z dzwoneczkami, które odzywały się przy poruszeniu głową.
Miał też domalowane czarnym mazakiem wąsy i kropkę na czubku nosa. Maskę miał założoną tylko pod nosem.
Na policzkach oprócz kocich wąsów miał różowy puder. Na szyi wisiała kokarda pod kolor pudru.
-Co to jest?!-wrzasnął znów, a one znów się zaśmiały.
-Sensei...co tu się dzieje?-zapytał Uchiha bardziej przejęty samą obecnością szarowłosego niż jego wyglądem w obecnej chwili.
-Ich pytaj!-odpowiedział zarzenowany-czy to da się zmyć?!-jego twarz przypominała kolorem malinę.
-Kilka dni szorowania i powinno się zmyć-odpowiedziała Kira.
-Co? Kilka dni? Powinno? Skąd to wiesz? Ukartowałaś to z NIMI?!-palcem wskazał na wciąż śmiejące się dziewczyny.
-Nie. Kiedyś zrobiły mi podobny...kawał i dlatego wiem... ale ja miałam ten flamaster na całej twarzy. Pomogę ci to zmyć-spojrzała na Kike i Yuzu- a z wami zaraz się policze!
****
Kazała im zapitalać(biec) 5 okrążeń wokół wioski bez śniadania, sama je jedząc z Sasuke, Niną i bratem(który już zdjąśł uszka i miał maskę tam gdzie zawsze).
Padły na mecie.
Reszta zadowolona z takiego obrotu sprawy jak i z posiłku powlokła je na pole treningowe, gdzie czekali już Sakura i Naruto.
Zaczął się trening drużyny 7.
Sakura obmyśliła poprzedniego dnia plan jak pozbyć się Niny i zamierzała zaraz wcielić go w życie.
Zrobiła klona, który gdy nikt nie patrzył zabrał Nine nad rzeke nieopodal w celu obgadania czegoś na osobności.
Gdy tylko stanęły nad brzegiem klon wrzucił ją do wody i nie pozwolił jej się wynurzyć.
Zanim klon zniknął pojawiła się Kira. Spostrzegła Sakurę zanim ta zdarzyła się schować w krzaki.
Wyciągnęła Ninę z wody.
Zaraz zbiegło się całe towarzystwo(wiadomo o kogo chodzi^^) z Sakurą na czele.
Nina miała płytki oddech...
Kakaś w swoim odjazdowym przebraniu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz