Epilog.
Ichigo nabrał chęci do życia, gdy dowiedział się że jego ukochana się wybudziła.
Gdy ona go ujrzała, to łzy stanęły jej w oczach. Ichigo jakiego znała był teraz wychudzony do granic możliwości,przedramiona miał w bandażach.
-Nie płacz,moja księżniczko. Dzięki tobie będzie tak jak dawniej.
-Co ty sobie zrobiłeś?-zapytała łamiącym się głosem. Opowiedział wszystko. Ona co chwilę otwierała usta,ale nie przerwała mu.
*
Orihime,po dokładnym zbadaniu przez psychologa,została wypuszczona z aresztu za kaucją i dostała 50 godzin prac społecznych. Z sądu wychodziła ze spuszczoną głową,lecz jej oczy wyrażały ulgę.
Następnego dnia udała się do szpitala aby odwiedzić Sakurę. Nie była sama. Przy niej był JEJ Ichigo.
Jednak po ostatnich wydarzeniach miała już dość czegokolwiek. Zapukała cicho w drzwi.
Spojrzały na nią dwie pary identycznie brązowych oczu. Ona z ciekawością, on z nienawiścią nie do opisania.
Wakacje upłynęły pod znakiem przeprosin, których nie chciał przyjąć. On i ona wracali do normalności.
Tak skończyła się historia przyjaźni,która nie była im pisana. Rozpoczęła się nowa,która trwała aż po grób. Taki cosplay Nel, Ichigo i Dark Ichigo ^^

Hejka!
OdpowiedzUsuńŚwietny epilog!^^
Tak byłam ciekawa co tutaj będzie.
Moim skromnym zdaniem nieco za krótki.
To teraz czekam na następne opowiadanie.
Chakry!
Buziaki:**
Aki
PS. Mogli by bardziej cierpieć...