piątek, 27 września 2013

Nowe pokolenie szansą na nową,lepszą przyszłość.

Opowiadanie zupełnie zmyślone,połączenie Kuroko no basket i Galactic football. Akcja kręci się wokół koszykówki, piątka graczy gra razem i mają super zdolności,które potem opiszę. Postacie zupełnie zmyślone.Składy mogą być mieszane tzn. dziewczyny z chłopakami. Znali się już wiele lat,lecz wciąż odkrywali się na nowo. Piątka na pozór zwyczajnych uczniów gimnazjum Takamiro grała w koszykówkę dla frajdy. Każdy z nich miał swój własny styl, niepowtarzalną umiejętność której nie da się podrobić. 1.Lila Takano- 14 lat. Ma świra na punkcie swojego wzrostu, żółte oczy i włosy. Jej ksywka to "Cytryna". Potrafi zmieniać trajektorię piłki samą siłą woli. 2.Izo Takuro- 15 lat, ciągle kłóci się z Lilą, ale nie wie o co tej dziewczynie chodzi. Ma ksywę "Groszek" ze względu na zielone włosy i oczy. Potrafi być w dwóch miejscach na raz dzięki czemu łatwo ogłupia przeciwnika. 3. Mia Oruga- 15 lat. Jest osobą ugodową, nie znosi wszelakich kłótni, dlatego próbuje uspokajać Lilę i Izo. Ma ksywę "Malinka" ze względu na różowe włosy i oczy. Jej darem jest to, że potrafi przewidzieć co zrobi przeciwnik zanim on o tym pomyśli. 4.Oruko Arono- 15 lat. Jego stoicki spokój przeraża każdego, a najbardziej kolegę. Jest szkolnym prymusem. Ma ksywę "Granat" od ciemno-granatowego koloru włosów i oczy. Jego talentem jest jego szybkość. Potrafi tak się rozpędzić,aby zatrzymać czas. 5.Karugo Omoi- 15 lat. Największy awanturnik z całej paczki. Próbuje na wszelkie sposoby wkurzyć Oruko, ale nigdy mu się to jeszcze nie udało. Jest kapitanem szkolnej drużyny koszykarskiej. Ma ksywę "Jagódka" przez swoje niebieskie włosy i oczy. Jego moc to perfekcyjne czytanie z mowy ludzkiego ciała, dzięki czemu bardzo szybko potrafi zaplanować trening i plan gry podczas meczu. Wyżej wymieniona czwórka chodzi do klasy III C, a Cytryna do II C. Są ze sobą na dobre i na złe. Byli znani jako "Cudowna Generacja". Wygrywali nawet z licealistami. Każdy chciał się z nimi kumplować, ale Karugo skutecznie ich odstraszał. -Oddawaj!-darła się Lila na pół korytarza.
-Co mam ci oddać?-spytał Izo.
-Moje lusterko! Czemu ty zawsze musisz mi coś zabierać?! A potem masz czelność mówić,że to nie ty!-darła się dalej Cytrynka.
-To nie ja...-otworzył swoją szafkę-ci to...- i wypadło,tłukąc się, nim ktoś zareagował.
-I co zrobiłeś, kosmito?! Czeka mnie 7 lat nieszczęścia. 7 LAT!!!
-Jutro ci odkupię, nie bądź taka kwaśna. -Ale to było moje ulubione!
-Spokojnie, Lila, może razem pójdziemy i na pewno znajdziesz nowe, lepsze. Prawda Izo?-zaproponowała Mia.
-Jasne,zgadzam się-odparł Groszek, a Cytrynka tylko prychnęła w odpowiedzi. Od razu po treningu wybrali się na zakupy. Izo miał farta. Lila wyhaczyła sklep z kosmetykami, gdzie był duży wybór wszelakich lusterek. Wybrali się całą piątką.
- W przyszłym tygodniu gramy ze szkołą Mojugio- poinformował drużynę Karugo.
-Po co nas o tym informujesz teraz?-spytał jak zwykle opanowany Oruko,poprawiając pingle na nosie.
- Bo jestem kapitanem,tłumoku! Mam obowiązek informować moich zawodników, w tym też ciebie!-wkurzył się Karugo. - To już wiemy.-odpowiedział Oruko lakonicznie. Jagódka strzelił focha. Następne dni upłynęły na intensywnych treningach. Mimo,że byli najlepszą drużyną w całej Azji, to zawsze grali na poważnie, nawet podczas towarzyskich. Dzięki Oruko mieli dobre oceny, więc mieli spokój i czas na grę. Nadszedł dzień meczu. Gdy tylko Kaguro przeczytał skład przeciwników nie był zadowolony. Drużyna złożona z dwóch Amerykańczyków,dwóch Europejczyków i Japończyka. Jeszcze nigdy nie grali z takim składem. Rozpoczęła się farsa. Gimnazjum przeciwko Liceum. Karugo podał do Oruko,który w mgnieniu oka podał do Lili, która trafiła za trzy. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 40:26 dla Gimnazjum. Po krótkiej przerwie rozpoczęła się druga. Drużyna Gimnazjum Takamiro pokazało, na co stać Cudowne Pokolenie. Mecz zakończył się wynikiem 89:30 dla Gimnazjum. Gracze Liceum zaczęli się żalić, że to ich pierwszy przegrany mecz. -Nie wiedziałem,że gimnazjaliści są aż tak dobrzy-przyznał kapitan licealistów,podchodząc do Oruko. Podał mu dłoń,a ten odwzajemnił uścisk. -Waszym błędem było nie docenianie przeciwnika-odparł prymus.-Należy się przygotowywać na każdy mecz, niezależnie od siły przeciwnika-dodał. Ten wkurzył się,jednak nic nie odpowiedział. Spojrzał na resztę drużyny Granata. Nie wyglądali na tak mocnych... Po kolejnym wygranym meczu poszli się naszamać do KFC. Potem szlifowali swoją grę zespołową, jednocześnie doskonaląc pojedynncze zagrywki. Ćwiczyli osobno,lecz w grupie. Każdy na każdego. To tyle. Więcej nie udało mi się wymyślić.
Zdjęcie całej grupy(rysunek) A to specjalnie dla Aki na blog nowe-akatsuki-zemsta-temari.blogspot.com:
NIE WIEM KIEDY WSTAWIĘ NASTĘPNĄ NOTE,ALE MAM NADZIEJĘ ŻE TA SIĘ SPODOBAŁA^^

1 komentarz:

  1. Hejka!
    Genialne opowiadanie! Super opis postaci!
    Podobała mi się kłótnia z tym lusterkiem, nie wiem czemu, ale zawsze lubię kłótnie. Chyba taki mój charakter. ^^
    Fajnie by było, gdybyś napisała o nich coś jeszcze. :D
    Dziękuje za rysunek i serdecznie zapraszam na bloga, gdzie za dosłownie 10 sekund wstawiam nowy rozdział ;D
    Duuuużo CHAKRY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*
    Aki

    OdpowiedzUsuń