Mia od tygodnia była jakaś przygaszona.
-Z kim ja się będę kłócić?!-rozpaczała Lilla.
*****
-Gdzie jedziemy na wakacje?-spytała Lila.
-Mamy do wyboru góry albo obóz.-powiedział Izo.
-Ja jestem za obozem sportowym w górach-odparł Oruko. Mia i Kaguro się zgodzili. Razem ustalili że będą się świetnie bawić. Zarezerwowali 5 miejsc na połowę lipca, wyjazd na 2 tygodnie do Zakopanego.
Jechali autokarem, oczywiście obok siebie. Na miejscu był podział na pokoje dla chłopaków i dla dziewczyn.
Lila z Mią zajęły jedyny dwuosobowy,a chłopcy trzyosobowy pokój. Reszta była 4-ro,5-cio osobowa. Po ogarnięciu się (będą tu w końcu 2 tygodnie ^^) zeszli na stołówkę wraz z resztą obozowiczów, gdzie opiekunowie powiadomili ich co i jak.
Na szczęście na treningach można było grać z kim się chciało i do tego w co się chciało. Był jeden opiekun od koszykówki, piłki nożnej,ręcznej i od siatkówki. Dwa razy dziennie były treningi dla wszystkich grup. Resztę dnia uczestnicy mieli wolne.
Można było iść spać kiedy się chciało,pod warunkiem,że każdy był w swoim pokoju.
-Ten obóz to betka!-powiedziała trzeciego dnia wieczorem Lila. Malinka nie odpowiedziała.
-Co ci jest? Od kilku dni jesteś jakaś nieobecna.
-Nie,nic...-próbowała zbyć przyjaciółkę-chodźmy spać. Cytryna dała za wygraną obiecując sobie,że następnego dnia wszystko z niej wyciągnie.
*****
Nim się kto obejrzał już był ranek. Mię obudził chichot tuż koło jej ucha.
-Powiedz o co chodzi!-nalegała psiapsiuła. Malina wiedziała,że nie ma wyjścia.
-Zakochałam się-odparła cicho,rumieniąc się złośliwie.
-W kim?-pytania padały jedno po drugim.
-W...w Oruko...-jej twarz była tak różowa jak jej włosy.
-COO?! AAAAA!-wydarła się Lila-Kyaaa!Ja nie mogę! Ale to kawaii! Pomogę ci wyznać mu to palące uczucie jeszcze dziś,albo nie nazywam się Lila Takano!-wydarła się Cytryna. Mia schowała twarz w kolanach.
*****
Okazja nadarzyła się przy rozgrzewce przed treningiem.
-Oruko,masz wielbicielkę-wypaliła nagle Takano. Ten nic nie odpowiedział,zajęty ćwiczeniem.-Ziemia do Oruko!-popukała go w czoło.
-Co...?-zapytał.
-Masz wielbicielkę,zakuty łbie!-powtórzyła Lila.
-Aha...ŻE CO?!-odrzekł, chyba po raz pierwszy w życiu wyprowadzony z równowagi.-która to?!-teraz rozglądał się na boki jakby zobaczył ufoludka.
-Stoi przed tobą, baka! -M-Mia?-jego mina wyrażała więcej niż tysiąc słów xD
Dziewczyna spaliła buraka i unikała jego spojrzenia.
-Gomen...Gomenasai!-krzyknęła,uciekając od niego. Biegła ze łzami w oczach. Nagle wszystko zakryła ciemność. W jednej chwili Mia osunęła się na ziemię niczym bezwładna lalka. Ktoś z innej drużyny trafił w jej pół twarzy przez przypadek piłką do koszykówki. Miała spuchniętą wargę,złamany nos i rozwalony łuk brwiowy.Pielęgniarka musiała jej obandażować pół twarzy,przedtem nakładając łagodzącą maść.
Przyjaciele siedzieli przy jej łóżku dopóki się nie wybudziła. Izo dał jej kartkę i długopis,żeby pisała co chce powiedzieć.
Do końca trwania obozu w pokoju dziewczyn trwała cisza przerywana tylko przez Lilę. Na szczęście w dzień wyjazdu opuchlizna prawie zeszła, został tylko opatrunek na nosie. Podczas drogi powrotnej nie odezwała się słowem.
Oruko udało się wyciągnąć ją z dołka dopiero po tygodniu. Opowiedziała mu wszystko,a on ją wysłuchał. Odbyli szczerą rozmowę, po której ona znów zaczęła ryczeć,a on ją pocieszać. Czy z tej długiej przyjaźni mogło być coś więcej? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami. To było zauroczenie, a nie miłość. Mimo że znali siebie tak dobrze,to nie wiedzieli o sobie wszystkiego. KONIEC ^^ Wiem że krótko,ale nie mam pomysłu jakby rozwinąć to opko... A oto parę fotek : rysunek cosplay Picatchoo ^^, Deidara w parku,2 zdjęcia mojego cudownego wachlarza za 7 zł oraz moje zdjęcie.




Hejka!
OdpowiedzUsuńZnalazłam czas by przeczytać! ^^
Świetne! i ten słowniczek również.
Myślałam, że będzie jakieś takie "big happy end" a tu się okazało, że to tylko zauroczenie.
Podoba mi się to, że rozwaliłaś jej "łuk brwiowy"(jakże naukowo brzmi ta nazwa XD) złamałaś nos i wargi jej napuchły.(Teraz, gdy poprawiam błąd wyobraziłam sobie ciebie jako tę osobę która przez przypadek trafiła w nią piłką...)
Szkoda, że takie króciutkie. :(
Wiesz, gdybym miała więcej czasu, z pewnością założyłabym piątego bloga, z historiami na ok. 6-7 rozdziałów o Naruto i Magi lub czym tam jeszcze się będę interesować.^^ Bo na razie mam już kilka historyjek wymyślonych, ale jak wspomniałam wcześniej-brak czasu. :((
Dlatego życzę ci nie tylko masy Chakry, ale i czasu i powodzenia na studiach.
No i mam nadzieję, że uda mi się dorwać cię na GG. ^^
Aki
PS. Zapomniałabym o rysunkach! Są cudowne, Dei tak pięknie ci wyszedł. <3
UsuńNo i prześliczne zdjęcie ^^
Koniecznie musisz mi powiedzieć, gdzie kupiłaś ten wachlarz.
Mam nadzieję, że nie odmówisz mi jeśli cię ładnie poproszę o narysowanie mi jeszcze czegoś... jednak jeśli już to dopiero później bo na razie nie mam nic napisane do kolejnego rozdziału.
Buziaki! :*
Aki